Gdybym miała stworzyć swój personalny ranking ulubionych wzorów to kropki (i wszelkie im pochodne) zajęłyby w nim wysokie miejsce. Obok kropek nie mogłoby zabraknąć oczywiście pasków, pepitki i kratki. O ironio, obecne trendy w pełni dopuszczają możliwość noszenia pasków i kratki razem (przed czym w czasach młodzieńczych zawsze przestrzegała mnie mama). Z paskami czy z fuksjowym różem, kropki są zawsze "trendy".
Co do dzisiejszego outfitu mam jeszcze jedną refleksję - moja koleżanka (Cudowna Martusia), która robi mi zdjęcia zarzuciła mi ostatnio w żartach, że mam tyle butów pod biurkiem, a mimo to w co drugim poście noszę te same. Otóż, czasami w sklepie trzeba mieć odwagę kupić coś nieoczywistego, co na pierwszy rzut oka nie wygląda na najbardziej uniwersalną rzecz pod słońcem. Tak było z tymi butami, w dość wymagającym kolorze, które pomimo tego świetnie komponują się z takimi bazowymi kolorami jak np. czerń, beż, brąz, granat czy szarość. Mała rzecz, a cieszy i co najważniejsze ożywia naszą zimową garderobą a na wiosnę (która mam nadzieję nadejdzie szybciej niż w maju) doda energii jasnym stylizacjom:)
Marynarka - sh
Płaszcz, pasek - Reserved
Golf - Orsay
Spódnica i buty - H&M
Torebka - Gino Rossi
Fot. Marta Hrynkiewicz:*